Apel z okazji Święta Niepodległości
















Biuletyn Informacji Publicznej

Apel z okazji Święta Niepodległości



Przed 211 laty, w roku 1800, Józef Pawlikowski – sekretarz Tadeusza Kościuszki – w obliczu klęski i rozpadu państwa polskiego po trzecim rozbiorze, zadał światu dramatyczne pytanie: „Czy Polacy mogą się wybić na niepodległość?”

Starając się odpowiedzieć na nie, zachęcał: „Polacy! nie czekajcie na żadne okoliczności, nie oglądajcie się ani na wojnę czyjąkolwiek, ani na pokój. Macie siły wielkie, użyjcie ich przeciw nieprzyjaciołom, a zwyciężycie”;... „u nieba macie dary ... z którymi bez obcej pomocy, stać się możecie narodem wolnym, poważnym i kwitnącym. Ośmielcie się ich użyć i utrzymywać z stałością umysłu, a skutek uwieńczy starania wasze.”

I Polacy mu uwierzyli. Próbowali. Ale zaborcy nadal byli zbyt silni, musiała więc spełnić się jeszcze jedna okoliczność, ta którą przewidział książę Adam Czartoryski a wieszczył Adam Mickiewicz: – powszechna wojna, w której przeciwnikami będą ciemiężyciele Polski.

A kiedy przyszła wreszcie, po ponad stu latach, ta wymodlona i oczekiwana „Wielka Wojna Narodów”, Polacy posłuchali głosu nie tylko Pawlikowskiego ale też Józefa Piłsudskiego: „miejmy tylko odwagę, śmiałość i stałość w przedsięwzięciu, a otrzymamy naszą niepodległość”.

I poszli więc Polacy - „ta szara piechota” śpiewając:
                    „O, ile mąk, ile cierpienia,
                    O, ile krwi, wylanych łez.
                    Pomimo to - nie ma zwątpienia,
                    Dodawał sił - wędrówki kres.”

Kresem tym była wolność Najjaśniejszej Rzeczypospolitej!

Jesteśmy prawnukami tych, którzy o Niepodległą walczyli. My już nie musimy walczyć o Nią z bronią w ręku albowiem dzisiaj nasz oręż jest inny:

„Czytajmy i uczmy się; chciejmy tylko, a będziemy wolnymi; bo naród.... nie jest i nie może być do niewoli zrodzony.”(J. Pawlikowski).



Więcej informacji o autorach w menu 'kontakt'.